Ambitne małpowanie

Dziubas intensywnie wpatruje się w ekran telewizora. Poprawia ustawienia. Wstaje, siada z powrotem. Ewidentnie coś go zainteresowało i wciągnęło.

Spoglądam zza kanapy żeby wyczaić co to takiego.

Widzę stado czarnych rozczochranych małp siedzących w jakiejś jaskini. Jaskini na pustyni.

Nie wnikam, bo uznaję, że i tak nie zrozumiem, więc po co drążyć.

Pół godziny później, składam pranie i wkładając jakieś ubrania do komody zasłaniam Dziubasowi, który nadal jak zahipnotyzowany wpatruje się w TV.

W końcu nie wytrzymuję (no bo ileż można?!) i pytam:

- Dziubas, co Ty w ogóle oglądasz?!

- Odyseję kosmiczną! – Odburkuje Dziubas, niezadowolony, że mu przerywam i kwestionuję wybór filmu.

- Ale tam przez cały czas jakieś małpy się iskają!

- Oj, Dziubaśniku, bo to jest AMIBTNY film! – Urażonym tonem obwieszcza Dziubas.

No i masz. Wychodzi na to, że z ambitnym kinem mi nie po drodze ;) 

PS. Żyję, łapię jakoś zakręty, chociaż doba jest za krótka. Organizuję rodzinne zjazdy, jeżdżę nad jezioro (raz nawet bez stroju kąpielowego…No w sensie nie, że goła, ale w długiej spódnicy i sandałkach na piach i kąpielisko.) i póki co nie zauważam nowych owadów. W tym tygodniu ma być upał, więc nie wyściubiam nosa z domu. Nadrobię internety ;)

9 Komentarze

  1. Może to nie o ambicje szło, a o ambaje…?:)) Choć nie wiem, co też go w tem aż tak zauroczyć mogło… Z wtórej znów strony znam człeka się w pralkę wpatrywał wirującą dobre parę pacierzy…
    Kłaniam nisko:)

    • Kiedyś próbowaliśmy nawet tureckie, ale nie daliśmy rady…za to obejrzeliśmy jakiś czas temu całkiem niezły film: „Barany. Islandzka opowieść” Polecam :)

  2. Jeśli ambitne kino to iskające się małpy, co w takim razie jest kinem mainstreamowym? Najazd surykatek na gawrę niedźwiedzia?

  3. Nie mogę ocenić, bo nie oglądałam, ale… wiem, że dla każdego inna oprawa tego samego tematu może być ciekawsza od pozostałych. I tak np idąc tym tropem- my możemy oglądać filmy o iskaniu się ludzi i będzie to dla nas ambitniejsze, niż małpy, natomiast mężczyźni będą ziewać i żałować, że nie oglądają meczu, bo przecież włączyłyśmy jakieś romansidło :P

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.