Diagnoza: Dziubas

Noc. Oboje złapani w kleszcze bezsenności. Dziubas zaczyna cichutko:

- Dziubaśniku, a jak się dziś czujesz?

-…Dobrze. A czemu pytasz?

- A bo ja się czuję jakoś dziwnie…

- To znaczy będziesz chory?

- Nie…Tak jakoś…nie odczuwam przyjemności z leżenia.

- ( Chaos, chaos w myślach!) …To może postój chwilę?

- Nieee…

- Ale oprócz tego coś Ci jest? Czujesz się przeziębiony???

- …Mam ochotę kopać pościel.

No i masz! I czym to się leczy?!

PS. Wakacje wakacjami ale jesteśmy, żyjemy, mamy się dobrze. Dziubas nadal zwierzakuje. Ja nadal żyję w chaosie. Wszystko gra :)